Pies to nie prezent…

Grudzień – miesiąc, w którym każdy z was wpada w przedświąteczny nastrój i niecierpliwie wyczekuje „godziny zero”. Świąteczne zakupy, masa przygotowań, radosne nastroje i… prezenty. Coś, na co czeka każdy z nas oraz coś, co z biegiem czasu stało się nieodłącznym elementem świąt.

Zabawki, odzież, biżuteria i wiele, wiele innych. Rzeczy nabyte, które starannie opakowujemy w ozdobne papiery bądź torby. Jedne sprawią więcej radości, drugie mniej. Czasem bywa i tak, że coś nie przypadnie nam do gustu i najczęściej ląduje na dnie szuflady. Pewnie sami nieraz dostaliście taki prezent, prawda? Co jednak, kiedy w grę wchodzi życie?

Kupno psa i owinięcie go czerwoną kokardą to coraz częstszy sposób na odbębnienie prezentu. Liczy się tu i teraz. Ważne jest tylko to, że mała puchata kulka urzekła osobę, którą chcieliśmy obdarować. Czy ktokolwiek jednak zastanowił się na jak długo? Alergie, głośne szczekanie, brak posłuszeństwa, niszczenie i załatwianie potrzeb w domu – to chyba najczęstsze powody, dla których ludzie decydują się na oddanie psa. Psa, który z początku był traktowany niczym pępek świata, do czasu, kiedy jakieś zachowania nie zaczęły przeszkadzać właścicielom. Brak świadomości i odpowiedzialności przynosi tragiczne skutki. Przepełnione schroniska, brak miejsc w fundacjach i co najsmutniejsze w tym wszystkim – setki psów, które zostają zdane na samych siebie, w momencie kiedy najzwyczajniej w świecie zostają bez żadnych skrupułów wyrzucone na ulicę.

Pamiętajcie! Szczeniak nie pozostanie szczeniakiem. Musimy liczyć się z zasikaną podłogą, pogryzionymi meblami, spacerami w mrozie, masą sierści na łóżku, wizytami u weterynarza, kosztami utrzymania zwierzaka, utrudnionymi możliwościami wyjazdów. Wymieniać można bez końca. Ta istota jednak podaruje nam tyle ciepła i miłości, że te następne kilkanaście lat będą najpiękniejszymi, jakich doświadczycie, gwarantuję. Bezgraniczna przyjaźń, ogromna miłość i darmowy termofor – wszystko, czego tak bardzo potrzebujemy w jednym psie!

Jeśli uważacie, że jesteście w stanie wziąć ten „ciężar” na barki i podarować dom – taki jedyny i już na zawsze – rozejrzyjcie się po najbliższych schroniskach i po wszystkich możliwych fundacjach. Na pewno znajdziecie tam swojego przyjaciela, który za kawałek ciepłego miejsca odpłaci wam się najlepiej, jak tylko potrafi.

„Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś” napisał Antoine de Saint-Exupery w „Małym Księciu”. Niech te słowa przyświecają wam całe życie, a już szczególnie w tym przedświątecznym okresie. Obdarowujcie rozsądnie i bądźcie odpowiedzialni!

Drodzy państwo odbieramy bardzo dużo telefonów od rodzin z małymi dziećmi, którzy chcą adoptować szczeniaka dla dziecka Mikołaja, pod choinkę , na urodziny…. 🙁  Nie wydamy naszych szczeniąt jako prezent… Bardzo często obrywa nam się za to ni miłymi komentarzami, ale proszę Nam wierzyć już 2 psy zostały do nas zgłoszone jako nieudany prezent Mikołajkowy, a to dopiero początek….

Za powyższy tekst bardzo serdecznie dziękujemy pani Klaudii Połap, która stworzyła go specjalnie dla Szczenięcych Marzeń 🙂 Grafikę specjalnie dla nas zrobiła Anita Wesołowska 🙂  Drogie panie Bardzo serdecznie dziękujemy <3

Poprzedni wpis
Następny wpis

Komentarze